Dzień trzeci

14 września 2007 (czwartek)

Niestety nasze krótkie wakacje dobiegają końca. Miały trwać trochę dłużej, ale z pewnych przyczyn musieliśmy wracać...

Trzeceigo dnia postanowiliśmy odwiedzić Tatry Wysokie. Pojechaliśmy samochodem do Starego Smokowca - najstarszej tatrzańskiej turystyczno-rekreacyjna osady na zboczu Sławkowskiego Szczytu, ważnego punktu wyjściowego do centralnej części Wysokich Tatr.

Nie wspomniałam jeszcze jaki przykry widok zastaliśmy wjeżdżając do Tatrzańskiej Łomnicy i jadąc jej okolicami....Jesienią 2004 roku była tam straszna wichura i pożar (przepraszam jeżeli coś pomyliłam, ale opieram się na opowiadaniach właściciei naszego pensjonatu. Nie zdążyłam jeszcze tego dokładniej sprawdzić). Wszystkie okoliczne lasy u podnóży Tatr zniknęły....pozostał opłakany widok....cmentarzysko... Ale, ale Kochani.....z tego co dowiedzieliśmy się od jednaj osoby, która tam była w tym roku, podobno wyrosły tam piękne, fioletowe kwiaty....rodzi się życie...














W Starym Smokowcu po blisko półgodzinnym poszukiwaniu kolejki szynowej :) wjechaliśmy na Hrebieniok (1285 m.n.p.m.) Stamtąd doszliśmy do Wodospadów Zimnej Wody (Vodopády Studeného potoka)- części potoku Zimna Woda od połączenia potoku Wielkiej Zimnej Wody z Doliny Staroleśnej (Veľkej Studenej doliny) i potoku Małej Zimnej Wody z Doliny Zimnej Wody (Malej Studenej doliny) w pobliżu Rainerowej Chaty ( Rainerova chata), aż po Bilikową Chatę ( Bilíkova chata), gdzie się wodospady kończą. Potok Zimna Woda przepływa przez ogromnie urozmaicony teren i tworzy przepiękne kaskady i katarakty, które są szczególnie piękne podczas wiosennych roztopów albo po obfitych deszczach, kiedy poziom wody jest wysoki. Przy Bilikowej Chacie potok Zimna Woda przepływa już spokojniejszym nurtem. Wzdłuż wodospadów wiedzie kilka znakowanych szlaków turystycznych. Wodospady są ulubionym celem turystycznych wypraw. Najważniejsze wodospady idąc do góry: Wyżni wodospad (Obrovský vodopád), Maly, Velky Wodospad i Dlhy Wodospad.


























































1 komentarz:

Anonimowy pisze...

To ja co obok stalem byla pieknie szkoda ze te dni nie powroca:) bylo super