Niestety nasze krótkie wakacje dobiegają końca. Miały trwać trochę dłużej, ale z pewnych przyczyn musieliśmy wracać...
Trzeceigo dnia postanowiliśmy odwiedzić Tatry Wysokie. Pojechaliśmy samochodem do Starego Smokowca - najstarszej tatrzańskiej turystyczno-rekreacyjna osady na zboczu Sławkowskiego Szczytu, ważnego punktu wyjściowego do centralnej części Wysokich Tatr.
Nie wspomniałam jeszcze jaki przykry widok zastaliśmy wjeżdżając do Tatrzańskiej Łomnicy i jadąc jej okolicami....Jesienią 2004 roku była tam straszna wichura i pożar (przepraszam jeżeli coś pomyliłam, ale opieram się na opowiadaniach właściciei naszego pensjonatu. Nie zdążyłam jeszcze tego dokładniej sprawdzić). Wszystkie okoliczne lasy u podnóży Tatr zniknęły....pozostał opłakany widok....cmentarzysko... Ale, ale Kochani.....z tego co dowiedzieliśmy się od jednaj osoby, która tam była w tym roku, podobno wyrosły tam piękne, fioletowe kwiaty....rodzi się życie...
W Starym Smokowcu po blisko półgodzinnym poszukiwaniu kolejki szynowej :) wjechaliśmy na Hrebieniok (1285 m.n.p.m.) Stamtąd doszliśmy do Wodospadów Zimnej Wody (Vodopády Studeného potoka)- części potoku Zimna Woda od połączenia potoku Wielkiej Zimnej Wody z Doliny Staroleśnej (Veľkej Studenej doliny) i potoku Małej Zimnej Wody z Doliny Zimnej Wody (Malej Studenej doliny) w pobliżu Rainerowej Chaty ( Rainerova chata), aż po Bilikową Chatę ( Bilíkova chata), gdzie się wodospady kończą. Potok Zimna Woda przepływa przez ogromnie urozmaicony teren i tworzy przepiękne kaskady i katarakty, które są szczególnie piękne podczas wiosennych roztopów albo po obfitych deszczach, kiedy poziom wody jest wysoki. Przy Bilikowej Chacie potok Zimna
1 komentarz:
To ja co obok stalem byla pieknie szkoda ze te dni nie powroca:) bylo super
Prześlij komentarz